Dziennik Polski 02.12.2010r.

Korona pachnie świeżością

INFRASTRUKTURA. Ponad dwa miliony złotych kosztowały w tym roku krakowski klub inwestycje i remonty

Tak prezentuje się sala gimnastyczna po remoncie Fot. Wacław Klag

W maju tego roku byt Klubu Sportowego Korona Kraków stanął pod poważnym znakiem zapytania, ponieważ powódź, która nawiedziła wówczas południową Polskę nie oszczędziła także podgórskiego klubu.

- Byłem wówczas załamany, ponieważ zalana została całkowicie dolna ściana wspinaczkowa, sala do gimnastyki, hala sportowa oraz większość urządzeń ulokowanych w klubowych piwnicach - mówi prezes klubu Jan Mostowik. Klub do dziś boryka się ze skutkami tej tragedii, ale od kilku dni stanął na nogach. Do użytku została oddana gruntownie wyremontowana górna sala gimnastyczna, a za kilkanaście dni zostanie oddana sala dolna. Wyremontowana została także hala główna, a także dolna sala wspinaczkowa. - W ostatnich miesiącach Korona była jednym wielkim placem budowy.

Z jednej strony realizowaliśmy zaplanowany wcześniej plan inwestycyjny, na który uzyskaliśmy środki z Ministerstwa Sportu i Rady Miasta Krakowa, z drugiej musieliśmy na gwałt remontować i ratować co się da po powodzi. W sumie koszt inwestycji i remontów zamknął się kwotą około dwóch milionów złotych. Chcę podkreślić, że także klub z wypracowanych środków cały czas dokłada się do niezbędnych remontów i nie wyciągamy ręki jedynie po miejskie dotacje - podkreśla Mostowik. Poprzez remonty ucierpieli sportowcy, bowiem po majowej tragedii nie mieli gdzie przygotować się do trwającego właśnie sezonu. Często zdarzało się tak, że na jednej połowie hali trenowali koszykarze, na drugiej koszykarki, a w trakcie ich zajęć na ścianie wspinaczkowej trenowali przedstawiciele tej dyscypliny. - Mogliśmy zawiesić działalność poszczególnych sekcji, ale nie zdecydowaliśmy się na to, ponieważ żal nam było najmłodszych. Nasi sportowcy pokazali charakter i miło mi było, gdy na ostatnim posiedzeniu zarządu przedstawiciele sekcji wspinaczkowej dziękowali kolegom z sekcji koszykówki za to, że mogli trenować i wychować zwycięzcę Pucharu Polski. W najbliższą sobotę organizować będziemy mistrzostwa Polski we wspinaczce boulderingowej. Będzie to test dla wyremontowanej hali i nowej ściany wspinaczkowej - zauważa prezes Korony.

Modną, zwłaszcza w kampanii wyborczej, tezą jest planowana inwestycja na terenie KS Korona, a mianowicie budowa czteropoziomowego parkingu. Na dziś tym zakusom klub mówi "nie". - Na terenie KS Korona prowadzimy działalność sportową, czyli zgodnie z przeznaczeniem i płacimy za to miastu środki, zgodnie z zawartą umową. Jestem za budową wielopoziomowego parkingu, ale oddając teren miastu chcę coś w zamian. Dochód klubu z tytułu opłat parkingowych na obecnym placu oraz z wynajmu garaży to kwota około 140 tysięcy złotych rocznie. Dla takiego klubu jak Korona to niebagatelna kwota, więc zrozumiałe, że jako prezes nie mogę działać wbrew statutowi i uszczuplać majątku klubu. Proponowaliśmy miastu, aby dał nam w zamian inny teren, ale na razie nie ma odzewu - mówi sternik Korony.

Kolejną inwestycją, która jest realizowana to budowa centrum odnowy biologicznej, którego otwarcie planowane jest na luty przyszłego roku. Po gruntownym remoncie basenu przed kilku laty otwarcie takiego centrum ma sprawić, że centrum wodne Korony stanie się jeszcze bardziej atrakcyjnym miejscem. - Odkąd jestem w Koronie na inwestycje w klub wydaliśmy juz 7 milionów złotych. Szacuję, że potrzeba jeszcze 15, aby klub mógł swobodnie działać - zaznacza Jan Mostowik. Korona to jeden z niewielu w województwie wielosekcyjnych klubów. Działają w nim sekcje koszykówki kobiet i mężczyzn, wspinaczki sportowej, gimnastyki sportowej dziewcząt i chłopców, szachów oraz pływania.

(PAN)